Ćwiczenie 11 – „Zakumaj te kocie ruchy” :-)

Ćwiczenie wykonuj podczas chodzenia do przodu, używając zwykłego kroku zamiast  typowo „tangowego” (cokolwiek to dla Ciebie oznacza).

Skoncentruj się na tym by stopy przetaczały się po parkiecie. Aby to osiągnąć ruch każdej stopy powinien składać się z 3 faz:
1. Postaw stopę na pięcie, a następnie powoli, w miarę przesuwania ciężaru ciała do przodu, rozpocznij jej miękkie rolowanie w kierunku palców.
2. Podczas przenoszenia ciężaru na nad śródstopie rozluźnij stopę na tyle, by w momencie, w którym ciało znajdzie się w osi, spoczęła ona swobodnie całą swoją powierzchnią na podłożu.
3. Kontynuując ruch nie odrywaj jej gwałtownie od podłoża, ale postaraj się, by zrolowała się od pięty do palców a podeszwa jak najdłużej przylegała do podłogi/chodnika.

Jeżeli ćwiczenie wykonasz prawidłowo być może będziesz mieć wrażenie, że poruszasz się jak kot :-) Spróbuj przenieść uzyskaną miękkość w chodzeniu do swojego tańca.

Wykonaj to ćwiczenie butach i w samych skarpetkach.

Czytaj dalej Ćwiczenie 11 – „Zakumaj te kocie ruchy” :-)

Ćwiczenie 9 – Chodzenie do rytmu (expansion pack)

Jest to uzupełnienie do Ćwiczenia 8 – Zapanuj nad rytmem w tańcu!

W tym wypadku jednak skoncentrujemy się na początku i końcu wykonywanego  ruchu.

Włącz metronom.

Zacznij chodzić do rytmu w taki sposób, by odbicie od podłogi miało miejsce dokładnie w momencie uderzenia (tzw. „chodzenie z bitu”). Przy takim sposobie poruszania krok powinien być energiczny dzięki energii „pozyskanej” z odbicia.

Jeżeli już Ci to wychodzi, spróbuj teraz chodzić tak, by kończyć krok dokładnie na poszczególne uderzenia (tzw. „chodzenie na bit”). Możesz mieć tutaj wrażanie delikatnego upadania.

Spróbuj poćwiczyć te dwa ww. sposoby chodzenia do różnych tangowych utworów.

Czytaj dalej Ćwiczenie 9 – Chodzenie do rytmu (expansion pack)

Ćwiczenie 8 – Zapanuj nad rytmem w tańcu!

Włącz metronom i zacznij chodzić do rytmu – na początek na każde uderzenie. Postaraj się by tempo tempo poszczególnych kroków było równomierne.

Jeżeli wychodzi Ci to już bez problemu – spróbuj chodzić na co drugi bit. Zwróć uwagę na płynność poruszania (czy np. nie robisz pierwszej fazy ruchu za szybko lub czy wykonujesz go płynnie nie zatrzymując się w środku kroku).

A teraz spróbuj zrobić dwa kroki pomiędzy każdym uderzeniem (czyli tzw. przyspieszenie).

A na koniec najtrudniejsze. Zacznij chodzić na pauzy pomiędzy kolejnymi uderzeniami. Jest to o tyle trudne, że nasz umysł podświadomie synchronizuje się z bitem i wystarczy chwila nieuwagi by powrócić do stawiania stóp na uderzenia zamiast na ciszę między nimi. Tutaj także postaraj się by ruch był płynny bez zatrzymywania się pośrodku ruchu.

Poeksperymentuj też z tempem. Spróbuj chodzić do szybszego i wolniejszego bitu.

Czytaj dalej Ćwiczenie 8 – Zapanuj nad rytmem w tańcu!

Ćwiczenie 7 – Między nami luzakami :-)

Spacerując poza domem włóż ręce do kieszeni. Zaobserwuj, czy łokcie luźno się „bujają” podczas wykonywania kolejnych kroków.

Jeżeli nie, spróbuj tak rozluźnić ramiona i barki, by łokcie zaczęły się swobodnie ruszać do przodu i do tyłu.

Zwróć uwagę, w której fazie kroku łokieć danej ręki idzie swobodnie w przód, a przy jakiej w tył.

Jeżeli odnajdziesz ten luz w takim swobodnym chodzeniu – spróbuj to wrażenie rozluźnienia przełożyć na swój taniec. Oczywiście nie chodzi o to by w tańcu „majdać” ramionami (a wręcz przeciwnie), ale o takie rozluźnienie góry ciała, by swobodnie dopasować się do partnera bez żadnych wewnętrznych napięć.

Czytaj dalej Ćwiczenie 7 – Między nami luzakami :-)

Ćwiczenie 5 – O stopach raz jeszcze…

Stań na lekko rozstawionych nogach mniej więcej na szerokość bioder.

Przenieś ciężar ciała na zewnętrzne krawędzie stóp (nie odrywaj przy tym stóp od podłogi). Wykonaj parę kroków.

Następnie przenieść ciężar ciała w kierunku wewnętrznych krawędzi stóp. Ponownie przejdź się kawałek po podłodze.

Zastanów się w której pozycji stóp Twoje ciało ma większą stabilność podczas ruchu. Czy w którejś z ww. sytuacji tracisz może równowagę? Jeżeli tak, to co robisz by ją przywrócić?

Czytaj dalej Ćwiczenie 5 – O stopach raz jeszcze…