Ćwiczenie 22 – Kto tu właściwie prowadzi? (czyli parę słów o dialogu w tangu)

Poprowadź partnerkę do kroku. Po jego wykonaniu zastanów się, w jaki sposób partnerka odczytała twoje prowadzenie. Czy poszła idealnie tak jak chciałeś? Czy może zupełnie inaczej? A może wyłącznie część intencji odczytała poprawnie, przez co figura nie do końca została wykonana zgodnie z twoim zamierzeniem?

Niezależnie od rezultatu nie poprawiaj prowadzenia (bo nie o tym jest ta lekcja). Zastanów się natomiast jakie masz teraz możliwości w zakresie kolejnego ruchu.

Wybierz jedną z opcji i znów „zaproponuj” partnerce kolejny krok. Zobacz teraz jak partnerka odczytała twoją intencję i jakie masz kolejne opcje dla następnych „otwarć”.

Powtórz to ćwiczenie kilka/kilkanaście razy.

Możesz też się umówić z partnerką, że będzie ona:
– celowo (co jakiś czas) popełniać błędy w odpowiedzi na Twoje prowadzenie,
– wykonywać w miarę często ozdobniki (co sprawi, że będziesz musiał dawać partnerce więcej czasu niż przy zwykłym kroku i utrudni ci to tańczenie „z pamięci”).

Wykonując to ćwiczenie staraj się świadomie wykonywać każdy krok i tym samym nie iść schematem (oraz tempem) wyuczonych na pamięć sekwencji. W żadnym przypadku nie poprawiaj kroków partnerki i nie „walcz” ze sposobem w jaki podąża, ale spróbuj się do niego dopasować.

Innymi słowami – spróbuj zatańczyć tak, by ewentualny postronny widz nie mógł zauważyć popełnionych „błędów” przez żadną ze stron. W końcu nie wie on, co tak naprawdę było intencją prowadzącego. Jeżeli we wzajemnych reakcjach partnerów nie ma zgrzytów i są one płynne – taniec będzie sprawiał wrażenie zatańczonego w całkowicie poprawny sposób. A jeżeli coś wyjdzie inaczej niż w planie – będą o tym wiedzieć wyłącznie tańczący.

Jak już na pewno zdążyliście zauważyć, celem tego ćwiczenia jest zrozumienie wzajemnego ruchu partnerki i partnera oraz nauczenie się prowadzenia dialogu w tangu: partner będzie proponował „otwarcia” a partnerka podążając wyznaczy mu w ten sposób możliwości zatańczenia kolejnych figur/kroków. I tak „w kółko”. Prowadzenie i podążanie w tańcu będzie więc tak jakby „naprzemienne”.

Dzięki takiemu podejściu tango nie będzie tańczone wyłącznie pod dyktando prowadzącego i unikniecie sytuacji, w których partner, nie zważając na to co robi partnerka, będzie próbował za wszelką cenę wytańczyć wyuczoną sekwencję kroków.

P.S. Oczywiście w tańcu może prowadzić kobieta, a podążać mężczyzna, ale łatwiej mi było opisać istotę tego ćwiczenia posługując się tradycyjnym podziałem ról w tańcu.

Czytaj dalej Ćwiczenie 22 – Kto tu właściwie prowadzi? (czyli parę słów o dialogu w tangu)

Ćwiczenie 19 – Trick na zwiększenie dysocjacji

To ćwiczenie nie zwiększa „standardowego” zakresu dysocjacji, ale pozwala trochę „oszukać”, gdy musisz się mocniej zdysocjować, ale z jakiegoś powodu nie dajesz rady.

Jaki to sposób? Po prostu ugnij lekko kolana i dzięki temu będziesz w stanie zdysocjować się odrobinę bardziej. Nie wierzysz? Sprawdź :)

Spróbuj wykonać to ćwiczenie parę razy w domu lub na milondze, tak by zapamiętać ten awaryjny sposób.

Oczywiście polecam „normalną” pracę z dysocjacją, o czym jest (i będzie) mowa w innych ćwiczenia B-TWET, np:

Ćwiczenie 12 – Wariacja na temat dysocjacji

Ćwiczenie 13 – O dysocjacji raz jeszcze, ale trochę na opak :-) Czytaj dalej Ćwiczenie 19 – Trick na zwiększenie dysocjacji

Ćwiczenie 18 – Oddychanie w tańcu to ważna rzecz :)

W trakcie tańczenia z partnerem lub ćwiczenia „tangowego” chodzenia solo spróbuj oddychać w taki sposób, by wdech/wydech zaczynał się/ kończył na początku/końcu kroku, a nie w jego trakcie.

Nie oznacza to oczywiście, że powinieneś wciągać/ wypuszczać powietrze co każdy krok, ale o to, aby zsynchronizować oddychanie ze zmianą kierunku lub pauzą (zatrzymaniem).

Czyli, np. zanim ruszysz z miejsca, zrób wdech i idź kilka kolejnych kroków wydychając równomiernie powietrze. W momencie zatrzymania/ pauzy weź kolejny wdech i powtórz ćwiczenie.

Oczywiście wdech może także trwać krok lub dwa. Ale tutaj ta sama reguła – nie rozpoczynasz wdechu w trakcie kroku, ale tuż przed ruszeniem z miejsca.

Zadbaj też o to by wdech i wydech nie powodowały zbyt dużego podnoszenia i opadania klatki piersiowej (najlepiej, gdyby w ogóle się nie ruszała). Partnerowi powinno być wtedy przyjemniej.

Dodatkowo, jeżeli ćwiczysz w parze i jesteś podążającą spróbuj „wsłuchać” się w partnera i tak skoordynować z nim swój wdech i wydech, by zacząć oddychać w tym samym rytmie co on. Jak Ci się to uda – wyniesie to Waszą satysfakcję z tańca na wyższy poziom :) Czytaj dalej Ćwiczenie 18 – Oddychanie w tańcu to ważna rzecz :)

Ćwiczenie 16 – „Lustereczko powiedz przecie…”

OPIS ĆWICZENIA

Jest to ćwiczenie dla osób, które prowadzą w tańcu (partnerów).

Tańcząc z partnerką (np. na milondze) spróbuj tak ustawić lewą dłoń (trzymając nią oczywiście rękę partnerki), by była cały czas dla niej tak jakby „lusterkiem”, w którym może się przeglądać.

Tę pozycję dłoni powinieneś starać się utrzymać (z małymi wyjątkami) podczas większości kroków, jakie wykonujesz z partnerką. Innymi słowami – partnerka praktycznie nigdy nie powinna gubić tego wyimaginowanego „lusterka” z oczu (w szczególności z powodu Twoich ruchów lewą ręką w trakcie wykonywania figur) i cały czas powinna móc się w nim przeglądać. Czytaj dalej Ćwiczenie 16 – „Lustereczko powiedz przecie…”

Ćwiczenie 10 – Czasem warto dać się zrobić w „balona” :)

Nadmuchajcie cztery balony do  mniej więcej średnicy 10 cm każdy.

Rozmieście je teraz w tangowym, bliskim objęciu w taki sposób, by każdy „standardowy” punkt styku Waszych ciał w tańcu został zastąpiony przez sprężynujący balon:
– pierwszy balon powinien znaleźć się między Waszymi klatkami piersiowymi,
– drugi balon partnerka umieszcza na plecach partnera trzymając go w swojej lewej ręce (czyli balon znajduje się między jej dłonią i plecami partnera),
– partner postępuje analogicznie – trzymany w prawej ręce balon umieszcza na plecach partnerki, tworząc „bufor” między swoją ręką i jej plecami,
– czwarty balon jest trzymany przez obojga tańczących – odpowiednio w lewej ręce partnera i prawej partnerki.

Spróbujcie potańczyć w ten sposób kilka minut wykonując figury, które dobrze znacie i w których czujecie się komfortowo.

Zwróćcie uwagę podczas tańca na to, czy ręce, w których wspólnie trzymacie balon, nie przykurczyły się w kierunku ciała (jeżeli tak się stanie – poprawcie swoje objęcie, lekko je „rozprostowując”).

Spróbujcie później zatańczyć normalnie, bez balonów.

Czujecie różnicę? Na czym ona polega?

Czytaj dalej Ćwiczenie 10 – Czasem warto dać się zrobić w „balona” :)